Na dworze coraz upalniej, słońce nie daje za wygraną a wiadomo, nawet w takie dni trzeba zadbać o swój wygląd :)
Dlatego, postanowiłam wybrać się do sklepu kosmetycznego za lekkim podkładem nadającym się nawet na upały. Jako że jestem wierną fanką podkładu Colorstay firmy Revlon, koniecznie chciałam jakiś lżejszy odpowiednik i co? znalazłam! Revlon Nearly Naked jest nowością, jeszcze nie zdarzyło mi się o nim słyszeć ani czytać. Ekspedientki w sklepie go zachwalały, idealny,lekki na lato, dopasowuje się do cery, ale póki co, to tylko ich słowa , natomiast moja recenzja pojawi się po dokładnym jego przetestowaniu :)
Kupiłam też eyeliner w żelu. Mój ostatni z essence dziwnym sposobem zasechł, choć niewiele już go zostało,trochę mi posłużył . Dlatego zmieniłam firmę na Catrice. Cenowo też się różni, ten z Catrice jest niewiele droższy ale jednak jest :)
Płyn Micelarny z L'oreal kupiłam ze względu na promocję. Co prawda mój się już kończył i planowałam zakup ale firmy Oeparol. Myślę, że z L'oreala będzie równie dobry a może nawet i lepszy.
Do zakupów dostałam trzy próbeczki:
Matująco-Nawilżający krem na dzień "Soraya"
Krem przeciw pierwszym zmarszczkom "Tołpa"
Emulsja Energizująca "Dr Irena Eris"
Płyn Micelarny: 14,99 zł
Podkład Revlon: 49,90 zł
Eyeliner w żelu: 16,99 zł