sobota, 24 sierpnia 2013

Wyniki Pierwszego Rozdania





A teraz długo oczekiwany moment, choć znowu nie tak długo bo rozdanie zakończyło się o północy :) Ale żeby było łatwiej i szybciej to na bieżąco spisywałam losy i sprawdzałam ich poprawność.





Przypominam, że warunkiem obowiązkowym było zostać publicznym obserwatorem bloga i zostawić swój email. Nikogo nie zdyskwalifikowałam, jedynie nie brałam pod uwagę tych samych zgłoszeń. 





Jest mi bardzo miło, że aż tyle Was wzięło udział, na prawdę nie spodziewałam się :) Z racji tego, że pomysł z rozdaniem na moim blogu przyciągnął dość sporo uwagi i chętnych, postanowiłam zrobić kolejne w niedługim czasie ale UWAGA! Osoby, które wzięły udział w tym rozdaniu i nagle poznikają z moich obserwatorów, nie będą brane pod uwagę w kolejnym rozdaniu ! Nie będę oczywiście nikogo na siłę trzymać ale uważam, że to by było nie w porządku wobec mnie i innych. W końcu przy kolejnym rozdaniu też trzeba będzie zostać obserwatorem. Tak jak już wspominałam w którymś poście, na bocznym pasku pojawił się nowy gadżet "Moi Komentatorzy". Wezmę oczywiście pod uwagę osoby, które są najbardziej aktywne przy kolejnym rozdaniu dając im dodatkowe losy :)





Udział wzięło 161 osób, co dało aż 542  losy. Za spełniony obowiązkowy warunek, przyznawałam 1 los + kolejne, które można było uzyskać za : 

  • Dodanie mojego bloga do blogrolla (2 losy)
  • Dodać baner na bocznym pasku z informacją o rozdaniu (3 losy)
  • Napisać notkę o rozdaniu (4 losy)




Nagrodą w rozdaniu jest zestaw kosmetyków "Isana"



A zwycięzcą zostaje :











Malynowy Świat zostaje zwycięzcą tego rozdania, mając 8 losów.

Gratuluję !! Oczekuj maila ode mnie :)



A Wy oczekujcie kolejnego rozdania :)


Przypominam, że rozdanie przebiegało uczciwie! nie wyobrażam sobie żeby mogło być inaczej oszukując przy tym własnych czytelników. 





piątek, 23 sierpnia 2013

Oczyszczający Płyn Micelarny L'oreal



Odkąd zaczęły się moje problemy z cerą po używaniu mleczek do demakijażu czy też po przemywaniu cery zwykłą wodą z kranu, wgłębiłam się w świat płynów micelarnych. Ciężko mi sobie przypomnieć mój pierwszy micel, chyba był z firmy Ziaja, który dość szybko mi się skończył dlatego później znów przeszłam do mleczek. Na moim pierwszym spotkaniu blogerek, dostałam płyn micelarny firmy Oeparol. Już po paru dniach jego stosowania moja cera całkowicie odżyła. Obiecałam sobie, że nigdy więcej żadnych mleczek,toników itp. tylko MICELE ! I tak też było :) Gdy skończyła mi się pierwsza buteleczka płynu z Oeparol, chciałam kupić drugą ale jak się okazało to nie było takie proste gdyż w kilkunastu aptekach nie mieli takiego produktu. Szczęście mi dopisało w jednej z pobliskich aptek i miła Pani zamówiła specjalnie dla mnie ten płyn micelarny :) Zapłaciłam za niego coś blisko 18 zł. Gdy wyjechałam do Holandii, i ten płyn mi się skończył a szczerze przyznam, że w tych holenderskich drogeriach nie wiedziałam gdzie szukać dobrego micela dlatego kupiłam ponownie z firmy Ziaja w Polskim sklepie tyle, że do cery 30+ ale nawet dobrze się sprawował :) Niedawno opisywałam na blogu moje zakupy w których zagościł także płyn micelarny z L'oreala. Skusiła mnie promocja i jestem z niego bardzo zadowolona. Krótka historia o moich micelach jest już Wam znana więc przechodzę do recenzji :)



L'OREAL
PARIS
Oczyszczający Płyn Micelarny 
Ideal Soft










Od producenta: Skóra wrażliwa łatwo się odwadnia, co zwiększa jej wrażliwość i powoduje uczucie ściągnięcia. Oczyszczający Płyn Micelarny Ideal Soft to hipoalergiczna formuła zawierająca delikatne aktywne substancje oczyszczające, które rozpuszczają zanieczyszczenia dla idealnego demakijażu bez konieczności spłukiwania i pocierania. Bez zapachu. Hipoalergiczny.






Opakowanie: Prostokątna,plastikowa buteleczka 200 ml. Otwarcie jest na zatrzask. Otworek jest dość spory, choć na pierwszy rzut oka tego nie widać ale trzeba uważać przy aplikowaniu na wacik bo już kilkakrotnie wylało mi się aż kapało z wacika. 





Zastosowanie: Rano i wieczorem nakładać wacikiem na twarz i oczy.Nie pocierać, nie spłukiwać. 



Działanie: Płyn służy mi do demakijażu jak i do przemywania twarzy rano i przed nałożeniem makijażu. Jest zarówno do twarzy i oczu. Cenie w nim to, że jest na prawdę delikatny, idealny do cery wrażliwej a co najważniejsze nie szczypie w oczy. Czasem bywa tak, że producent obiecuje demakijaż oczu i twarzy a w rzeczywistości do oczu zupełnie się nie nadaje. Nie mówię tutaj o tym, że jednych nie szczypie a drugim szkodzi w zależności od wrażliwego oka, ale o tym, że niektóre płyny nie nadają się kompletnie do zetknięcia z okiem. Aby całkowicie usunąć makijaż oczu w moim przypadku, wystarczy że przyłożę lekko nasączony wacik do oka, chwilkę poczekam aż wszystko się rozpuści po czym delikatnie przecieram i gotowe. Jednak kiedy mam mocniejszy makijaż (co raczej rzadko się zdarza), muszę powtórzyć czynność dwa razy. Podkład czy też puder z twarzy, schodzi łatwo i szybko. Przy demakijażu twarzy i oczu zużywam dwa płatki higieniczne, jeden to twarzy a drugi do oczu. Zależy to od dobrego płynu micelarnego, jak stawia opór przy oczyszczaniu twarzy z makijażu, wtedy wiadomo idzie więcej płynu i więcej wacików. Płyn ma bardzo delikatny zapach, prawie nie wyczuwalny. Co do wydajności, płyn kupiłam końcem lipca i przy codziennym stosowaniu (wieczór demakijaż,rano oczyszczanie) zużyłam prawie połowę buteleczki. Początki z aplikowaniem płynu były dość trudne o czym pisałam wyżej, przez otworek wylewa się spora ilość a że nie byłam jeszcze wprawiona ani poinformowana to tego płynu się trochę zmarnowało. Producent pisze, że płyn jest przeznaczony do cery suchej i wrażliwej. Moja cera jest mieszana także nawet do takiej świetnie się nadaje. Nie natłuszcza jej ale nawilża choć cera się po niej nie świeci. Rano jak wstaje to wyglądam jakby mnie ktoś oliwą natarł :) nie używam już kremów nawilżających bo zauważyłam, że moja cera wydziela jeszcze dużo naturalnego sebum więc po co zastępować je sztucznymi kremami? Micel jest z rana bardzo przydatny, nie tylko oczyszczam cerę po całej nocy ale też "ściągam" swoje świecidełka z twarzy :) Pod każdym względem jestem zadowolona z tego micela, tym bardziej, że koloryt cery się wyrównuje a przy jego stosowaniu nie pojawia się nawet najmniejsze zaczerwienienie. 




Cena: 14,99 zł 



Kochani, w prawym górnym rogu na bocznym pasku pojawiła się ankieta. Bardzo mi zależy na szczerych opiniach, głosy są anonimowe więc nikt nie ma do nich wglądu a przynajmniej będę miała pewność co do wyglądu bloga. Więc głosujcie :)


czwartek, 22 sierpnia 2013

Przypomnienie o Rozdaniu



Kochani przypominam, że rozdanie trwa tylko do jutra do północy. Macie więc jeszcze czas na zgłoszenie się TUTAJ .


Wystarczy zostać obserwatorem bloga i podać swój adres email w komentarzu pod postem z rozdaniem a już macie szansę na zdobycie jedynego zestawu kosmetyków "Isana". Możecie również skorzystać z dodatkowych losów, które zwiększają szansę wygranej :) 




Życzę Wam powodzenia ! ;* 

Pachnąca Niespodzianka od ofeminin



Portal ofeminin chyba mnie lubi :) Po raz drugi wybrano mnie do testowania. Tym razem aż skakałam z radości gdy zobaczyłam wyniki i jaki produkt dostanę :) O czym mowa? Dowiecie się poniżej :)





Kurier zawitał z zabezpieczoną przesyłką. Zdziwiłam się, że aż tak szybko dotarła :) 





W tej przesyłce była...









Koperta :)






a w Kopercie...











Woda Toaletowa MEXX  
ENERGIZING WOMAN








Buteleczka mieści w sobie 30 ml pięknego,świeżego zapachu idealnego na letnie dni. Choć wakacje już się kończą, będzie mi o nich z pewnością przypominał nawet w jesienne chłodne wieczory :)


Tak bardzo się cieszę z tego zapachu tym bardziej, że to już wyższa półka jeśli chodzi o cenę i pewnie bym sobie na niego nie pozwoliła ale jak zapach mi przypasuje to kto wie czy nie sięgnę po kolejny :)


Portal ofeminin określił zapach w przedziale cenowym od 101-200 zł. 



Recenzja na pewno wkrótce się pojawi a ja już przeszłam do jego testowania :)


wtorek, 20 sierpnia 2013

Ulubiona Mascara Pierre Rene + Ciekawostka


Widzę, że Tag "50 faktów o mnie" był dobrym pomysłem,dzięki któremu zyskałam nowych obserwatorów i przekroczono aż 200 odwiedzin jednego dnia! To dla mnie na prawdę dużo, zważając na to, że bloga prowadzę dopiero nie całe 2 miesiące :) Zanim przejdę do recenzji tuszu, chciałam Wam się troszkę pożalić bo chyba sama sobie wykrakałam. Od kilku dni staram się o prace za granicą. W nocy śniło mi się, że dostałam pracę jako instruktora Fitness, zabawne prawda?:) A co najzabawniejsze, pracowały tam same Polki a ja wciąż nawijałam do nich po angielsku (nawet w śnie potrafię się wysłowić w obcym języku). A dziś rano ze snu wybudził mnie telefon! Dzwoniła Pani z agencji pracy chcąc sprawdzić znajomość mojego języka ! (Patrz punkt 46 w faktach o mnie). Po krótkiej rozmowie w języku angielskim, Pani oznajmiła mi,że już jutro muszę wyjechać do Holandii do pracy przy zbieraniu zamówień w jednym z magazynów największego Marketu w Holandii. Ucieszyłam się tak bardzo, że taka ciekawa praca mi się trafiła aż do momentu gdy Pani zapytała czy mam 1,70 wzrostu, ja całkowicie zgłupiałam, powiedziałam więc z niepewnością, że mam 158 wzrostu po czym Pani stwierdziła, że jednak nie mogą mnie przyjąć bo na magazynach półki są bardzo wysokie i ciężko by mi było się do nich dostać. I w tym właśnie momencie wykrakałam sobie punkt 44 w faktach o mnie. Do tej pory mój wzrost nie był żadnym problemem, a nawet był moją dumą i zaletą, no cóż.. może uda się następnym razem :)

Pojawiło się też coś nowego.Dołączyłam do Bloglovin , baner jest na bocznym pasku u samej góry, także zapraszam do obserwowania :)



A teraz przechodzę do Mascary z silikonową szczoteczką firmy Pierre Rene. Zanim jeszcze był w moim posiadaniu, słyszałam o nim zachęcające opinie. Pierwszy raz miałam okazję przetestować go dzięki Drogerii Vica,jak jeszcze prowadziłam poprzedniego bloga. Tusz tak bardzo przypadł mi do gustu, że kupiłam go ponownie:)


Mascara Silicone Volume
Pierre Rene









Moje rzęsy są krótkie,rzadkie i wyblaknięte, nie żeby znowu tak bardzo krótkie ale bez tuszu się nie obejdzie:) Jedyne o czym zapomniałam to zrobić zdjęcia moich rzęs przed nałożeniem tuszu, ale następnym razem będę o tym pamiętać.


Od producenta: Profesjonalna mascara gwarantująca pogrubienie rzęs,spektakularny efekt makijażu oraz ochronę i pielęgnącję.
Nowej generacji silikonowa szczoteczka zapewnia łatwą,precyzyjną aplikację oraz rozdzielenie rzęs. Efektowny makijaż i super kondycję rzęs gwarantuje wyjątkowo odżywcza formuła zawierająca ekstrakt z lukrecji, akacji, olejek jojoby, lecytynę, witaminy E i C.
Hypoalergiczna.



Opakowanie: Srebrne,metaliczne 10 ml. Napisy zaczynają się już ścierać ale dla mnie to żaden problem.Otworek jest dość wąski choć szczoteczkę bardzo łatwo z niego wyciągnąć a nadmiar tuszu zostaje w opakowaniu co jest wielkim plusem



Szczoteczka:  Silikonowa,wąska i zgrabna. Włoski szczoteczki ułożone są od najkrótszych do najdłuższych, choć tak na prawdę nawet te najdłuższe są bardzo krótkie :) 





Działanie: Tusz bardzo ładnie wydłuża moje rzęsy. Gdy pierwszy raz użyłam tej mascary, byłam pod wielkim wrażeniem ich długości i objętości. Robi ładny efekt, nie skleja rzęs, choć w moim przypadku nie podobają mi się aż za bardzo rozdzielone rzęsy, wydają się wtedy rzadkie. Mascara nie pozostawia na rzęsach żadnych grudek czy większej ilości tuszu. Jest taka bardziej mokra od innych mascar i można nią poprawiać rzęsy kilka razy nie martwiąc się, że zaschnie i będzie się kruszyć. Jedyne czego w niej nie lubię to brudzenie powiek przy malowaniu, wystarczy szczoteczką delikatnie dotknąć powieki i jest już w tuszu ale powoli z tym wchodzę w prawe :) Jeszcze jedną,ważną rzeczą wyróżnia się od innych tuszy, mianowicie, pierwszą używałam kilka miesięcy i wciąż była tak samo świeża jak na początku. Inne zasychają mi po paru tygodniach, choć zawsze uważam żeby je dobrze dokręcać. Jest to mój ulubiony jak do tej pory tusz, a miałam ich na prawdę sporo. Ma głęboką czerń, rzęsy nie wyglądają sztucznie a wąska szczoteczka umożliwia dostanie się nawet do rzęs blisko kącika oka. 



look nr 1












nr 2






nr 3 






Cena: około 20 zł ( ja kupiłam w promocji za 17,99 zł + inny tusz Pierre Rene za 1 zł )



poniedziałek, 19 sierpnia 2013

TAG: 50 Faktów o Mnie


A teraz czas na mój ulubiony Tag "50 faktów o mnie" :) Odkąd zobaczyłam go na blogach dziewczyn,każdy czytałam z ciekawością, jeszcze wtedy nie myślałam, że i u mnie się pojawi. Chcę jednak, żebyście mnie lepiej poznały, mam nadzieje, że te 50 punktów Was nie zanudzi ;)








1. Za czasów szkolnych bardzo lubiłam historię,szczególnie tematy wojenne, miałam bardzo dobrą pamięć do dat i wydarzeń jednak po ukończeniu wszystkich szkół nie pamiętam nic :)

2 Filmy takiego gatunku jak romans przepleciony z dramatem, wolę oglądać w samotności, mogę wtedy spokojnie i bez wstydu  popłakać :)

3 Tylko raz w życiu jadłam w KFC i ten pierwszy raz był w tym miesiącu

4 Gdy byłam mała,wyobrażałam siebie w praktycznie każdym zawodzie z wyjątkiem fryzjerki, bałam się, że można komuś zniszczyć włosy na całe życie.Po paru latach fryzjerstwo stało się dla mnie pasją i w tym właśnie kierunku ukończyłam szkołę

5 Pamiętam bardzo dużo sytuacji z dzieciństwa, nawet tych błahych a ciężko mi sobie przypomnieć co było 2 czy 3 dni temu :)

6 Chorobliwie boję się pająków, jak zobaczę jakiegoś nie panuje nad swoim krzykiem i miną ;)

7 Jak tylko skończyłam szkołę, już po paru tygodniach wyjechałam do pracy do Holandii.Obecnie byłam tam już 3 razy i wciąż planuję tam wrócić

8 Mam jedynego,najwspanialszego na świecie Brata, starszego o 5 lat

9 Moje zachowanie często przybiera nawyki z dzieciństwa ;)

10 Jestem bardzo szczerą osobą, czasami nawet aż za bardzo

11 Dużo bardziej wolę oglądać filmy w domu na laptopie niż w kinie

12 Jak ktoś mi o czymś mówi lub opowiada, najpierw zastanawiam się czy faktycznie tak mogło być, nie należę do osób łatwowiernych

13 Odkąd założyłam nowego bloga, zaczęłam nim żyć w każdej minucie. Myślę o nim zanim zasnę i jak tylko się obudzę

14 Gdy jestem w podróży, rozpaczliwie szukam Wi-fi na stacjach benzynowych by choć na chwilkę zajrzeć na mojego bloga

15 Większą radość sprawia mi dawanie niż branie

16 Jestem osobą, która lubi sama zapracować na swoje przyjemności, nie wyobrażam sobie "żerowania" na innych, nawet na swoim partnerze

17 Lubię prace z wysiłkiem fizycznym, choć te, które doświadczyłam za granicą mogłyby być jednak lżejsze

18 Nie boję się dentystów, nawet jako dziecko grzecznie chodziłam na kontrole choć nie należało to do przyjemności

19 Gdy byłam mała uwielbiałam chodzić do barów i restauracji,wykorzystywałam każdą okazję na wycieczce by móc sobie coś zamówić. Teraz z dystansem podchodzę do jedzenia w restauracjach,dużo bardziej wole domowe jedzenie.

20 Uwielbiam pizze z szynką, mogłabym ją jeść codziennie :)

21 Ogólnie to kocham jeść, choć zbytnio tego po mnie nie widać

22 Nigdy nie byłam na żadnej diecie i mam nadzieje ze tak zostanie

23 Lubie męskich mężczyzn i męskie perfumy ;)

24 Uwielbiam czytać książki romans/dramat/kryminał, a nawet te młodzieżowe.Czasem przy dobrych lotach jestem w stanie przeczytać 3 książki w ciągu tygodnia

25 Od 2009 roku biorę udział w konkursach internetowych, tych na kreatywność. Wygrałam już setki nagród i z każdej jestem bardzo dumna :)

26 Jestem "Cały Tata" pod względem charakteru rzecz jasna :)

27 Nie ukrywam, że mam ciężki charakter :p (patrz punkt 26) :D

28 Lubię niespodzianki, nawet jak już wiem, że coś ma się wydarzyć to wolę by zostało to dla mnie tajemnicą do samego momentu

29 Jestem wrażliwą osobą na krzywdę zwierząt. Gdy tylko widzę jakieś rozjechane na drodze,najchętniej zdrapałabym je z asfaltu i zabrała do weterynarza choć wiem, że i tak jest za późno

30 Przez 3 miesiące pracowałam w sklepie z odzieżą używaną i bardzo miło ją wspominam

31 Byłam już w Niemczech,Holandii,Belgii,Francji,Anglii,Szkocji i na Ukrainie

32 Uwielbiam zakupy, chyba jak każda zdrowa Kobieta :) Ale staram się je robić rozsądnie

33 Lubie słuchać komplementy na swój temat

34 Od 13 lat mam suczkę jamnika pomieszanego z kundelkiem.Wabi się Kropka i jest już jak członek rodziny :)

35 Bardzo lubię marzyć i wyobrażać sobie pewne sytuacje, które nie zawsze mogę wdrążyć w życie

36 Na ogół jestem wesoła,zabawna i nerwowa, ale u mnie przeciwieństwa się zgrywają ;d

37 Lubię jak znajomi mówią do mnie "Syla".

38 Od dziecka marzyłam by ukończyć 18 lat i zrobić prawko, choć mam już 21 lat prawka nadal nie mam, prowadziłam już samochód bocznymi drogami ale stres nie pozwala mi na rozpoczęcie kursu

39 W dzieciństwie dużo lunatykowałam przez co mój brat był narażony na dziwne zjawiska ze mną w roli głównej gdyż dzieliliśmy ze sobą jeden pokój

40 Uwielbiam owoce, szczególnie białe winogrono,mandarynki i arbuzy

41 Nie palę papierosów. Raz w życiu spróbowałam i przez 3 tygodnie myślałam, że płuca wypluje

42 Nie lubię alkoholu. Czasem wypije piwo ale tylko te smakowe typu Redd's czy Radler. Słodkie wino lubię jak i likiery ale w małych ilościach i można by powiedzieć, że raz na ruski rok

43 Choć Holandia słynie z legalnych używek, nigdy niczego nie zapaliłam choć byłam namawiana nie raz. Jedyne czego spróbowałam to kawałek muffinki nasączonej marihuaną, nic mi po tym kawałku nie było,jedynie byłam trochę weselsza, czego nie można powiedzieć o moim koledze,który po małym kawałku położył się brzuchem na łóżku i twierdził,że dryfuje po morzu ;)

44 Mam 158 wzrostu, i dziękuje za to Bogu, bo nigdy nie chciałabym być wyższa, małe jest piękne;)

45 Nie jestem osobą, która podąża za modą. Ubieram się tak, jak lubię i jak mi się podoba

46 Często mam prorocze sny, jednej nocy ktoś mi się śni a następnego dnia ta osoba się ze mną kontaktuje lub sytuacje,które miały miejsce w śnie wcielają się w rzeczywistość

47 Nie lubię napojów gazowanych z wyjątkiem Coca-Coli, chociaż nawet Coca-Cole lepiej mi się pije jak gaz się z niej ulotni :)

48 Odkąd pamiętam uwielbiam grać w gry przygodowo-logiczne, które wymagają wytężenia umysłu

49 Jak byłam mała, uwielbiałam bawić się z kuzynką wycinankami, praktycznie każde kolorowe gazety czy też książeczki były całe dziurawe, wycinałyśmy dosłownie wszystko,postacie czy też przedmioty do domków,sklepów itp. W czasie tej zabawy,cała podłoga w pokoju była zajęta.Teraz została mi pamiątka od codziennego kucania na podłodze w postaci żyłek z tyłu nogi pod kolanem.

50 Od podstawówki gdy moje włosy wraz z grzywką zwijały się w niesforne loki,marzyłam o prostownicy na którą rodzice nie chcieli się zgodzić.Próbowałam więc prostować grzywkę między ciężkimi książkami ;) Swoją pierwszą prostownicę kupiłam w gimnazjum






To tyle na mój temat :) Mogłabym jeszcze pisać i pisać ale zepsułabym tym tytuł "50 faktów" :)

Zachęcam Was do Tagu, z przyjemnością o Was poczytam ! 




Skuteczność Latem z Garnier Mineral



Mam 21 lat, przez te wszystkie lata miałam na sobie setki zapachów przeróżnych firm. Moim ulubionym zapachem z czasów nastolatki (14-16 lat) były zapachy z dezodorantów "Concertino". Sięgałam po nie bardzo często, wtedy były dość tanie ale coś za coś, buteleczka była bardzo wąska przez co tego dezodorantu było mniej niż w tych klasycznych pojemnikach, ale ten zapach.. szczególnie miło wspominam niebieski z motylkami. Teraz gdy moje ciało nieco się zmieniło, ma inne większe potrzeby, zaczęłam szukać antyperspirantu idealnego. Kupowałam ich na prawdę wiele, to z Nivea,Fa,Dove,Rexona...itp. Z Garniera też zdarzało mi się kupować wiele razy aż w końcu trafiłam na swojego ulubieńca Garnier Mineral. Jest to już mój trzeci dezodorant z tej serii Garniera. 




GARNIER Mineral
BeautyCare
gładka i piękna skóra













Od producenta: Dezodorant Garnier Mineral Beauty Care zawiera pielęgnacyjne olejki i naturalne drobinki perłowe, aby nadać gładkość skórze. Drobinki perłowe wyrównują koloryt skóry i niedoskonałości spowodowane depilacją Posiada przyjemny i kobiecy zapach przez 24h.



Opakowanie: Pojemnik 150 ml z atomizerem. Buteleczka jest biała z zielonymi i różowymi elementami.


Zapach: Z tej serii Garniera, są najładniejsze i najtrwalsze. Lubię świeże zapachy,nie mdlące i nie pudrowe. Ten jak najbardziej można zaliczyć do kobiecych,subtelnych i orzeźwiających zapachów. Ciężko mi określić czym pachnie, ale cokolwiek by to nie było jest na prawdę rewelacyjne :)



Działanie: Dezodorant sprawdza się znakomicie zarówno na upałach jak i w chłodniejsze dni. Zapach utrzymuje się bardzo długo. Zawsze brałam go ze sobą w podróż , choć czasami temperatura powietrza dawała w kość a w danym momencie nie było możliwości by ochlapać się wodą, Garnier świetnie spisywał się w roli świeżości i przyjemnego zapachu. Nie podrażnia skóry nawet po depilacji, co w innych zdarzało mi się to bardzo często, aż zaciskałam zęby po zetknięciu antyperspirantu z świeżo wydepilowaną skórą pod pachami. Jest jeszcze jedna, bardzo duża zaleta. Dezodorant nie rozpuszcza się,nie spływa i nie brudzi ubrań.Żadnych białych plam pod rękawkami,choć producent nawet o tym nie wspomniał.Jest to moja ulubiona seria z Garniera i polecam ją nawet tym, którzy mają problemy z nadmiernym poceniem, myślę, że nawet w takiej sytuacji spisze się na medal :)






Cena: Około 7 zł ( ja zapłaciłam 6,99zł)


Macie swój ulubiony zapach z tej serii?