niedziela, 29 grudnia 2013

Farba do Włosów Marion - Efekty


Jakiś czas temu pokazywałam Wam drugą przesyłkę od firmy Marion w której znajdowały się farby do włosów. Moją modelką była Mama, gdyż moje włosy są zbyt ciemne na wybrany przeze mnie odcień "Czekoladowy Brąz".




Farba do włosów MARION
     natura styl 
Czekoladowy Brąz 623












Od producenta:

  • Trwały efekt
  • Doskonałe pokrycie siwych włosów
  • Naturalne składniki: proteiny jedwabiu i keratyna chronią i odżywiają włosy
  • Butelka z aplikatorem - łatwość i wygoda użycia
  • Innowacyjna formuła
Proteiny jedwabiu oraz keratyna odżywią i wzmocnią strukturę włosów oraz nadadzą im olśniewający połysk. Działają łagodząco i zmiękczająco oraz doskonale nawilżają i odżywiają. Posiadają właściwości ochronne. Ponadto poprawiają mikrokrążenie podskórne, redukują rozkład kolagenu oraz spowalniają starzenie się skóry. Specjalnie opracowane receptury farb zostały dodatkowo wzbogacone gliceryną, która posiada właściwości zmiękczające i nabłyszczające włos.


Opakowanie zawiera: 


  • farba w saszetce - 40 ml
  • utrwalacz w butelce z aplikatorem - 40 ml
  • rękawiczki ochronne
  • kuracja z olejkiem arganowym - 15 ml





Moja Mama posiada włosy średniej długości, dlatego przygotowałam tylko jedną farbę.
Po jej rozmieszaniu, obawiałam się jej małej ilości jednak farba miała bardziej wodnistą konsystencję co daje dużo większą wydajność.




Farba nie szczypie w oczy, nie posiada drażliwego zapachu a nawet jest on całkiem przyjemny. Bardzo dobrze rozprowadzała się po włosach pomimo tego, że nie lubię tak rzadkich konsystencji farb.
Do opakowania dołączony jest aplikator którym możemy z łatwością nanosić farbę na włosy. Dla tak rzadkich konsystencji to bardzo wygodna forma jednak ja skorzystałam z mojej miseczki i pędzla i ta opcja nie sprawiała mi żadnych problemów. 




W pierwszej kolejności nałożyłam farbę na odrosty. Głównym celem było całkowite pokrycie siwych włosów. 





Niestety przy farbie nie było żadnej dołączonej ulotki z "instrukcją" farbowania więc nie wiem jaki czas polecał producent aby pokryć siwe włosy. Sugerowałam się innymi farbami i trzymałyśmy farbę na odrostach przez 30 minut. Po tym czasie, resztę farby naniosłam na całą długość włosów, masując całość łącznie z odrostami. Po 15 minutach spłukałyśmy farbę, włosy umyłyśmy szamponem i nałożyłyśmy olejek arganowy, który był dołączony do farby.








Kolor wyszedł bardzo ładny, naturalny. Przyciemnił włosy, nadał im pięknego połysku i znacznie poprawił ich podatność na układanie. Moja Mama jest zadowolona z uzyskanego efektu więc ja tym bardziej :) 
Włosy farbowane były tydzień temu a przy ich myciu farba minimalnie się spłukuje. 









(zdjęcia robione lampą błyskową, niestety przez słabe światło nie było innej możliwości)




Różnica jest znaczna :)





Cena: około 5 zł


Marion w swoim asortymencie ma wiele innych odcieni farb w tym trzy nowe: Mahoń,Winna Czerwień i Miedziany Bursztyn. Więcej na natural style . 


(Modelką była moja Mama)

Używałyście farby z tej serii ?




niedziela, 22 grudnia 2013

Upominki ze Spotkania Mikołajkowego


Obiecałam wczoraj, że dziś pokaże zawartość Mikołajowego worka :) 
Prezenty są na tyle wspaniałe, że zaczynam wierzyć w swoje dobre zachowanie przez cały rok :)



Rimmel 



Sensique







Znak

(Zdjęcie książki dodam później, całkiem o niej zapomniałam bo została od razu wyciągnięta z worka:) )


Soraya




Przypinka



Party Box



Ziaja




Glazel Visage




REVITALASH



Baylla



Eveline





CHOCOLISSIMO


Miss X


Cefarm


WHO




Vensima





Tyyyyleee prezentów :)



Podziękowania dla Sponsorów:






Testów niema końca :)








sobota, 21 grudnia 2013

Relacja z Mikołajkowego Spotkania Bloggerek


Tydzień temu odbyło się najfajniejsze spotkanie bloggerek na którym miałam zaszczyt uczestniczyć :) Organizatorką była moja kochana Ewa z bloga http://malinowyswiat.blogspot.com/ . Całą naszą 11-stkę dziewczyn, ugościła Restauracja "Jutrzenka" w Przemyślu. 




Atmosfera była zabawna,luźna i było na prawdę wyjątkowo :) 





Przepyszne babeczki upiekła dla nas Ewa :) Prawda, że ślicznie wyglądają? A jak smakowały..mmmmm




Z paroma Dziewczynami znałam się już wcześniej a każde nowe spotkanie daje możliwość poznawania coraz to więcej blogerek!:) Transport zapewniła nam Patrycja z bloga http://www.pati-bloguje.pl/ , którą baaaardzo polubiłam :) (Ona mnie chyba także hihi:) ) W drodze do Przemyśla towarzyszyła nam także Iza z bloga http://www.bellitkaa.com/, którą znałam już z wcześniejszego spotkania i która opuszcza nasz kraj ale życzę jej powodzenia i wszystkiego dobrego ;* i Kinga z bloga http://szarakreska.blogspot.com/ z którą mi się równie dobrze "gawędziło" :):* 




Po dotarciu na miejsce, restauracja była jeszcze zamknięta więc skorzystałam z tego,że czekałyśmy na dole w cukierni i zamówiłam sobie pyszny torcik czekoladowy :) Niestety tak mnie zasłodził, że nie dałam rady pomieścić później deseru, który zamówiła Nam Ewa.



Około 13 godz. Wszystkie Panie zabrały się za konsumowanie barszczu Ukraińskiego :D Jadłam go pierwszy raz w życiu i na prawdę mi posmakował :) Byłyśmy chyba za bardzo głodne lub ciekawe smaku bo żadna nie zrobiła zdjęć pierwszemu daniu :D Ale za to jest zdjęcie drugiego dania, równie pysznego :)


Po tak smacznym obiadku, dostałyśmy herbatę z fajnymi poręcznymi filiżankami i z własnymi dzbanuszkami :) I ten deserek, na który zabrakło miejsca w moim brzuszku :(



Całe spotkanie było tak wesołe, pełno rozmów, plotek :p , śmiechu, opowiadań, że na prawdę będzie co wspominać :) Pod koniec Ewa wyciągnęła zza kurtyny worki Mikołajkowe dla każdej z Nas :) O ile było radości :) Same wspaniałości się tam znajdowały, sam wór mikołaja okazał się mega niespodzianką :)


Ja już trzymam swój wór :D



Na spotkaniu uczestniczyły:

Ewa-Organizatorka http://malinowyswiat.blogspot.com/ (wielkie brawa za świetną organizację!:*)
Patrycja - http://www.pati-bloguje.pl/ (w styczniu znowu się spotkamy :* i na kawkę wpadnę :) )
Kornelia - http://dziewczynazjasla.blogspot.com/ (Serdecznie Gratuluję ślicznego synka:*)
Izabela - http://www.bellitkaa.com/ (Powodzenia w świecie :* i wypoczywaj w tym Egipcie !:))
Magdalena - http://lavenderdrem.blogspot.com/ ( w styczniowym spotkaniu będzie organizatorką i ponownie się spotkamy :*)
Kinga - http://szarakreska.blogspot.com/ (Mamy piękne,wspólne zdjęcie :* prawda?:) )




Dziękuje Ewie za to, że namówiła mnie na to spotkanie jak i za całą organizację i wspaniałe prezenty :) Oraz Wszystkim Dziewczynom, jesteście baaardzo sympatyczne !:* 

Cieszę się, że jeszcze się zobaczę z paroma z Was w styczniu :)


Zawartość worka pokaże jutro:)





Nawilżający Nektar do Rąk - Tołpa


Zimne powietrze to prawdziwa zmora dla moich rąk. Próbowałam już dziesiątki kremów z nadzieją, że któryś pomoże moim dłoniom "przetrwać" zimę. Na krem do rąk z firmy Tołpa, trafiłam dzięki spotkaniu Podkarpackich Bloggerek. I wiecie co? Z pewnością zostanie ze mną na dłużej :)



Nawilżający krem-nektar do rąk Tołpa botanic amarantus





Od producenta: 

Krem-nektar ma aksamitną konsystencję i urzekający zapach.
Nawilża, uelastycznia skórę. Przywraca aksamitną gładkość i miękkość dłoni. 

Skład: torf tołpa.®, wyciąg z ziaren amarantusa




75 ml kremu mieści się w klasycznej tubce. Przy moim systematycznym stosowaniu, 75 ml to niestety niewiele jednak pocieszam się dobrą wydajnością kremu. Co od razu rzuca się w oczy? 0% alergenów,sztucznych barwników,PEG-ów,silikonów,oleju parafinowego,parabenów i donorów formaldehydu. Prawdziwy raj dla rąk :) 



Tubka zamykana na zatrzask jest najwygodniejszą formą. Nie znoszę zakręcać tubki mając świeżo nawilżone dłonie kremem. 


W drugiej kolejności zachwycił mnie zapach kremu. Jest bardzo przyjemny,kwiatowy a dłonie nim pięknie  pachną do pierwszego umycia. Jeszcze żaden krem, nie zachwycił mnie tak bardzo swoim długotrwałym zapachem. 




Działanie i efekty kremu są równie idealne jak jego zapach i skład. 
Konsystencja bardzo delikatna,kremowa,półtłusta. Świetnie się rozprowadza na dłoniach nie zostawiając tłustej warstwy. Uwielbiam w nim to, że krem się wchłania ale nie do końca. To co ma zostać na skórze to zostaje, dając przy tym uczucie głębokiego nawilżenia i wygładzonych dłoni. Stosuje go dość często przed obawą stanu moich dłoni przy mrozie czy nawet zimnym powietrzu. Jestem bardzo mile zaskoczona, że mamy już większą połowę grudnia za sobą a moje dłonie w ogóle tego nie odczuwają. Są w świetnym stanie, nie pękają, nie krwawią i przywracam im naturalny koloryt skóry. Owszem są momenty, w których mam bardzo przesuszone dłonie i wychodzą pierwsze oznaki ran, ale po zastosowaniu kremu ten problem znika w mgnieniu oka. Nie potrafię się już z nim rozstać. To moja pierwsza bezbolesna zima dla moich rąk.
Jeśli także macie podobne problemy z suchymi dłońmi, które wymagają większego nawilżenia i regeneracji to na prawdę polecam ten krem. 





Natychmiastowe działanie, niesamowicie piękny,długotrwały zapach, mega nawilżenie,dobra wydajność,zadowalający skład,niska cena, czego chcieć więcej? :)




Cena: 13,99 zł (krem wart każdej złotówki!)


Używałyście?:)



piątek, 20 grudnia 2013

Metamorfoza Bloga


Tak dobrze trafiłyście! :) Mój blog przeszedł metamorfozę o której marzyłam a to wszystko zrobiła dla mnie Karolina której chciałam podziękować za wszystkie pomysły, za to, że wytrwale mnie słuchała i poprawiała każdy szczegół. Jeśli chcecie aby Wasz blog się wyróżniał lub był odzwierciedleniem Was samych, to polecam Wam Karolinę z bloga http://karolina-gierdziejewska.blogspot.com/ . Mi bardzo zależało aby kolorystyka mojego bloga była subtelna w pastelowych odcieniach, żeby był przejrzysty ale nie banalny i myślę, że to wszystko jest spełnione w 100% :) 






A Wam jak się podoba?:)






niedziela, 8 grudnia 2013

Świąteczne Rozdanie - Zakończone


Coraz bliżej święta,coraz bliżej święta... a Sylwia o tym doskonale pamięta :) I z tej okazji mam dla Was małą niespodziankę! 



Chcecie wygrać taki zestaw? Nic prostszego, rozdanie jest dla każdego! :)






Nagroda:

Zestaw kosmetyków do ciała "Original Source".

W skład zestawu wchodzi:

Płyn do kąpieli Orange Oil and Ginger 500 ml
Żel pod prysznic Lemon and Tea Tree 250 ml
Peelingujący żel pod prysznic Super Scrub Mint and Walnut 250 ml




Zestaw jest NOWY.





Aby zdobyć zestaw należy:


Zasady obowiązkowe:

  • Być publicznym obserwatorem mojego bloga
  • W komentarzu pod tym postem zostawić swój adres email
  • (1 los)





Dodatkowe losy:

  • Dodać mojego bloga do blogrolla (1 los)
  • Dołączyć do obserwujących bloglovin (1 los)
  • Dodać baner na bocznym pasku z powyższym zdjęciem i linkiem przekierowującym do rozdania (2 losy)
  • Napisać notatkę o moim rozdaniu, lub dołączyć informację do notki (3 losy)
  • Polubić mój fan page (2 losy)





Dodatkowe 2 losy przyznaje moim stałym czytelniczkom jeśli oczywiście będą miały ochotę wziąć udział w rozdaniu :)

Poniżej lista moich stałych komentatorek, której przyznam 2 dodatkowe losy. Bardzo proszę żeby nie podawać fałszywych informacji, że jest się moim stałym czytelnikiem a na tej liście tej osoby nie ma!





Wzór do skopiowania:

Obserwuje bloga jako:
E-mail:
Obserwuje Bloglovin jako:
Dodano do Blogrolla: Tak/Nie (link)
Baner na bocznym pasku: Tak/Nie (link)
Notka z rozdaniem: Tak/Nie (link)
Lubię na fb: Tak/Nie (imię i pierwsza litera nazwiska)
Stała czytelniczka: Tak/Nie (nick)




Regulamin:

Rozdanie trwa od 8.12.2013 do 31.12.2013 do godziny 23:59
Nagroda pochodzi ze spotkania podkarpackich bloggerek i jest specjalnie przeznaczona na nagrodę w rozdaniu
Nagrodą jest zestaw kosmetyków do ciała w skład którego wchodzi: płyn do kąpieli,żel pod prysznic,peelingujący żel pod prysznic
Zwycięzca zostanie wyłoniony losowo
Osoba, która nie spełni obowiązkowego punktu (obserwowanie mojego bloga) nie będzie brana pod uwagę w losowaniu
Wyniki ogłoszę do 7 dni od zakończenia rozdania
Zwycięzca zostanie poinformowany mailowo i ogłoszony w wynikach na http://kolorowa-kraina-sylwii.blogspot.com/
Zwycięzca ma 5 dni na przesłanie swoich danych adresowych, po tym czasie wylosuje kolejną osobę
Nagrodę wysyłam na swój koszt na terenie Polski
Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dn.29 lipca 1992r. o grach i zakładach (Dz.U.z 2004r. poz. 27 z późniejszymi zmianami)



Zapraszam Wszystkich chętnych do udziału i życzę powodzenia!:)



Czas START!




Słodka Przesyłka w stylu Pin-up


Jakiś czas temu zostałam wybrana do testów przesłodkich kosmetyków "Sugar Baby" w stylu Pin-up, który niewyobrażalnie uwielbiam. Kosmetyki są firmy "Perfecta" co jeszcze bardziej mnie cieszy, bo ich kosmetyki do ciała zawsze spełniały moje oczekiwania a niektóre nawet przerosły :) 



Kilka dni temu zawitał do mnie kurier z pudełeczkiem 
(zimowe wydanie zdjęć :) )



W środku znajdowały się dwa skarby :)







Perfumowany peeling do ciała "Sugar Baby" 200 ml
Perfumowany krem do ciała "Sugar Baby" 200 ml


Cieszę się z tych kosmetyków jak małe dziecko :) Uwielbiam słodkie,wyraziste zapachy a tym kosmetykom tego zapachu nie brakuje. Już zabrałam się za ich testowanie i z pewnością te dwie "Pin-up girl" pojawią się jeszcze na moim blogu :)


Bardzo dziękuje firmie Perfecta za możliwość tak słodkich testów :)


Miałyście kosmetyki z serii "Pin-up" ?