niedziela, 12 stycznia 2014

Odżywka do włosów farbowanych "Gliss Kur"


Odżywkę dostałam do testów dzięki portalowi Prekursorki . Moje włosy są systematycznie farbowane dlatego staram się używać produktów przeznaczonych tylko do włosów farbowanych. Odżywkę stosuje od 11 listopada i ledwo zdążyłam z jej recenzją bo już jej prawie nie ma :) Moje włosy są dość długie i przy codziennym ich myciu wszystkie kosmetyki do włosów szybką się kończą.




Odżywka do włosów farbowanych
GLISS
KUR



Od producenta: 

  • Łatwe rozczesywanie i długotrwała ochrona koloru

    ODŻYWKA ULTIMATE COLOR ułatwia rozczesywanie oraz zapewnia doskonałą pielęgnację włosów farbowanych lub
    z pasemkami.
    Skuteczna formuła ULTIMATE COLOR
    z regenerującym serum oraz filtrem UV regeneruje włosy oraz zamyka kolor w ich wnętrzu. Zapewnia optymalną ochronę przed blaknięciem i wypłukiwaniem się koloru – aż do 10 tygodni*.
    *przy regularnym stosowaniu



Skład:
Aqua, Cyclomethicone, Phenyl Trimethicone, Prunus Armeniaca Kernel Oil, Benzophenone-4, Panthenol, Cocodimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Keratin, Hydrolyzed Keratin, Dimethiconol, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, Lactic Acid, Polyquaternium-16, Laurdimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Wheat Protein, Parfum, Cetrimonium Chloride, Sodium Benzoate, Linalool, Phenoxyethanol, Limonene, Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, Benzyl Alcohol, Geraniol, Coumarin, CI 16035


200 ml odżywki mieści się w sztywnym,czerwonym opakowaniu. Czasami miałam trudności z wyciśnięciem odżywki szczególnie teraz kiedy zostały same resztki. Trzeba się troszkę "siłować" z twardym opakowaniem ale nie jest to znowu jakiś duży problem. 

Opakowanie zamykane jest na zatrzask. To wynagradza nawet sztywność tubki. Podczas mycia włosów bardzo nie wygodnie jest cokolwiek odkręcać,zakręcać a w moim przypadku jeszcze szukać zakrętki :D
Zatrzask otwiera się z łatwością ale równie dobrze zabezpiecza odżywkę przed nieplanowanym otwarciem.




Konsystencja jest troszkę inna niż u typowych odżywek a różni się tym, że inne są takie kremowe "puszyste" a ta wygląda jakby się trochę ścięła co oczywiście nie jest żadnym minusem bo bardzo fajnie rozprowadza się na włosach. 
Już przy jej spłukiwaniu włosy są gładziutkie, jakby dopiero rozczesane i milutkie w dotyku.
Zapach jaki towarzyszy podczas jej aplikowania jest niezastąpiony. Bardzo wyczuwalny ale przyjemny, taki typowo kobiecy. Przy suszeniu włosów jeszcze ten zapach się wydobywa ale później już "znika".







Odżywka nie tylko chroni włosy przed utratą koloru ale także je wygładza, nadając piękny połysk i łatwość rozczesywania. Nie przetłuszcza ich w żadnym stopniu, moje włosy naturalne są lekko kręcone i kiedy pozwolę im wyschnąć bez użycia suszarki, oczywiście wcześniej nakładając odżywkę, włosy skręcają się w bardzo ładne loki. Jeśli je wysuszę to od razu prostuje co też idzie mi z łatwością bo włosy są wygładzone,sypkie i nie plączą się. 



Z odżywki jestem bardzo zadowolona i choć stosowałam już kilkakrotnie szampony z Gliss Kur to takiej odżywki jeszcze nie miałam a teraz już wiem, że warto do niej wrócić kiedy ta się skończy :)



Cena: ok.12 zł


Dziękuje portalowi Prekursorki za możliwość testowania.







22 komentarze:

  1. jeszcze jej nie używałam, ale nie uniknione, że niebawem ją kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cała ta czerwona seria jest OK, polecam odżywkę bez spłukiwania w sprayu :)
    ___________________________
    Zapraszam: http://borsuk-testuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że nie podałaś składu. :<

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuje za uwagę, skład już dodany :)

    OdpowiedzUsuń
  5. jakoś nie wierzę tym odżywkom chroniącym kolor bo i tak farba zawsze mi się szybko wypłukuje :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy też od farby, ale odpowiednia pielęgnacja przeznaczona do włosów farbowanych jest równie ważna bo te zwykłe zdzierają kolor znacznie szybciej :)

      Usuń
  6. Uwielbiam kosmetyki tej firmy. Gdyby nie ciągła chęć testowania nowych produktów to stosowałabym tylko ich odżywki i maski do włosów. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam wersję żółtą ale niestety nie polubiła się z moimi włosami :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie używałam jej, ale jakoś nie mam przekonania do Gliss Kur'a ;p

    OdpowiedzUsuń
  9. ja jeszcze nic z tej firmy nie miałam, jakoś zawsze wybieram coś innego ;-) a ta odżywka to juz w ogóle nie dla mnie bo nie miałam farbowanych włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Odżywki Gliss Kur`a bardzo dobrze działają na moje włosy, właśnie wykończyłam wersję w spray`u Ultimate Repair ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Na moje włosy ta odzywka nie działa najlepiej :(

    OdpowiedzUsuń
  12. nie miałam nic z Gliss Kur, kusi,
    dobrze wiedzieć, ze tak odzywka jest fajna i działa

    OdpowiedzUsuń
  13. Ta odżywka ma boski zapach ♥
    Zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  14. Odżywka nie dla mnie, bo włosów nie farbowałam nigdy, ale ogólnie Gliss Kur mnie uczula:(

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam ją. Nie tylko chroni kolor ale włosy są mięciutkie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ze swojej strony mogę polecić ekspresową odżywkę gliss kur ultimate repair bez spłukiwania w czarnym opakowaniu !!! ona sprawiła że już nie mam wielkich problemów z rozczesywaniem włosów :) no i serum z garniera na rozdwojone końcówki jeżeli ci się rozdwajaja + oba produkty pięęęęknie pachną :):):) pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Siemma!! Fajny blog i ciekawy wpis :) Będę wpadać częściej :)
    Zapraszam do mnie + obserwuję i czekam na rewanżyk ;3
    http://bluuush69.blogspot.com/2014/01/6-rozdzia.html

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam olejek z tej firmy i jestem bardzo zadowolony, to mój obecny ulubieniec. Gliss Kur nigdy nie była moją ulubioną marką do włosów, ale dobrze, że odżywka spełnia swoje zadanie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz od Was. Wszystkie czytam z największą przyjemnością :)