piątek, 4 sierpnia 2017

Neutrogena - Peeling idealny



Zrażona poprzednim peelingiem, który wylądował w koszu, bałam się używać jakiegokolwiek innego przez dłuższy czas. A przecież peeling twarzy powinien być regularny, szczególnie przy mojej tłustej cerze. Przy półce w Rossmannie z pielęgnacją spędziłam dobre pół godziny, zastanawiając się jakiej marce mogę zaufać, gdyż poprzednia wyrządziła mi szczególną krzywdę w postaci dziurek na twarzy i podrażnieniach. W końcu postawiłam na Neutrogenę. Pomyślałam, że skoro krem do rąk tej firmy uratował moje przesuszone dłonie to i z tłustą cerą sobie poradzi. Teraz mogę powiedzieć, że był to najlepszy wybór jaki dokonałam w swoim życiu, oczywiście jeśli chodzi o peeling :)


Neutrogena 
Visibly clear
pore & shine daily scrub








Od producenta:

Podwójnie działający peeling do twarzy zwężający pory i matujący dla nieskazitelnej skóry każdego dnia. 
• Natychmiast usuwa 77%* nadmiaru sebum i zapewnia długotrwały efekt matujący.
• Głęboko oczyszcza skórę dla wyraźnego polepszenia jej wyglądu.
• Świeży zapach mandarynki i limonki dodatkowo pobudza zmysły podczas mycia.
*pomiar ilości sebum natychmiast po zastosowaniu, wartość średnia dla 20 badanych.




Peeling ma za zadanie zwężać pory i zmatowić cerę. Niby tylko tyle ale dla mnie efekt jest znacznie lepszy. 
Można go stosować raz dziennie, jednak ja stosuje go co 2-3 dni. Najbardziej lubię go używać rano, przed nałożeniem makijażu. Cera po nim jest bardzo dobrze oczyszczona,gładka,rozświetlona,znikają przebarwienia i co najważniejsze zmatowiona. Dzięki temu, podkład bardzo fajnie się nakłada i wtapia w cerę bez żadnych suchych skórek czy tzw.efektu maski. Dla osób, które nie lubią używać podkładu, szczególnie w tak upalne dni, ten peeling będzie idealny bo cera po nim wygląda promiennie i zdrowo, wyrównuje koloryt skóry i właściwie jeśli nie ma się większych niedoskonałości to podkład jest zbędny. 
Peeling usuwa nadmiar sebum w aż 77%. Mogę to potwierdzić, bo moja cera jest zupełnie inna po zastosowaniu peelingu i utrzymuje się tak cały dzień. 
Lubicie świeże i orzeźwiające zapachy? To pierwsza rzecz, którą w tym peelingu pokochałam. 
Zapach mandarynki i limonki jest bardzo wyczuwalny. Z tego też powodu lubię stosować peeling rano, bo zapach pobudza prawie tak samo jak filiżanka kawy ;) Aż ma się ochotę go zjeść ale producent zastrzega, że peeling jest tylko do użycia zewnętrznego :D

Konsystencja przypomina rozmrożony sorbet. Małe drobinki są przyjemne przy masowaniu cery i nie podrażniają. Wydajność peelingu jest bardzo dobra. Używam go od kilku miesięcy a wydaje się jakby nic go nie ubyło. Tubka ma 150 ml. 



Forma tubki bardzo mi się podoba, zamknięcie jest na solidny zatrzask więc można ją śmiało zabierać w podróż. Połowa opakowania jest przeźroczysta, gdzie widać lekko zielony peeling z drobinkami, co wygląda bardzo zachęcająco.. i smacznie :D



Z pewnością peeling zostanie ze mną na dobre. Polecam go każdemu kto zmaga się z tłustą lub mieszaną cerą. Nie wiem jak peeling zareaguje na suchą cerę ale wydaje się być taki lekki, zupełnie nie szkodliwy. A ten zapach...mistrzostwo wśród świeżych zapachów, idealny na letnie pobudzenie :)


Cena: ok. 20 zł



A jaki jest Wasz ulubiony peeling? 


4 komentarze:

  1. ;D

    Adoraria testar!

    Ótimo domingo!

    Beijo! ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. I’m impressed, I must say. Rarely do I come across a blog that’s both equally educative and entertaining,
    and let me tell you, you have hit the nail on the head.
    The issue is something which too few people are speaking intelligently about.

    Now i'm very happy that I stumbled across this
    in my search for something regarding this.

    OdpowiedzUsuń
  3. Alkohol na drugim miejscu w składzie :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz od Was. Wszystkie czytam z największą przyjemnością :)