piątek, 16 sierpnia 2013

Koloryzacja Syoss Mixing Colors


Tym razem prezentuję włoski mojej kuzynki :) Dziś przyjechała do mnie na farbowanie i podcięcie. Farbę wybierałyśmy wspólnie i obydwie postawiłyśmy na Syoss Mixing Colors tyle, że w innych odcieniach. Mój odcień był znacznie ciemniejszy, dla przypomnienia Tutaj . Włosy mojej kuzynki wiele przeszły. Przez bardzo długi okres czasu były rozjaśniane i choć w końcu namówiłam ją na kolor w odcieniu jasnego brązu to i tak nie mogą odzyskać swojej zdrowej kondycji. 


Wybrany Kolor:
Mix Orzechowe Cappucino 5-85








Opakowanie zawiera:
  • Tubka z kremem koloryzującym - odcień bazowy 30 ml
  • Tubka z kremem koloryzującym - modny ton 30 ml
  • Buteleczka aplikacyjna z mleczkiem rozwijającym 60 ml
  • Saszetka z odżywką chroniącą kolor 15 ml
  • Instrukcja użycia
  • Para rękawiczek ochronnych



PROFESJONALNE POŁĄCZENIE KOLORÓW

Dla każdego odcienia z linii Syoss Mixing Colors styliści i fryzjerzy wybrali głęboki odcień bazowy i intensywny modny ton,które po zmieszaniu tworzą fascynującą kompozycję pełną zróżnicowanych refleksów.



      WIELOTONOWY KOLOR
  • Lśniący kolor pełen zróżnicowanych tonów
  • Włosy lśniące zdrowiem
  • Profesjonalne krycie siwych włosów






Kuzynce bardzo zależało na pokryciu pozostałości blondu jak i na naturalnym odcieniu. Farba Syoss spełniła jej i moje oczekiwania :)

Tu Ja we własnej osobie ;)


Efekty po koloryzacji,lekkim strzyżeniu i modelowaniu




Najpierw postępowałam zgodnie z zaleceniami producenta, czyli to co już pewnie każda z Was wie :)
Do aplikatora z mleczkiem rozwijającym wycisnęłam dwie tubki koloryzujące. Wstrząsałam mocno przez parę minut aby wszystko ładnie się połączyło. Następnie zaczęłam nakładać na odrosty, jeden bok, drugi bok i tył po czym odczekałyśmy 30 min i resztę farby nałożyłam na pozostałą długość włosów na około 15 min. Farba przyjemnie się nakłada, nie śmierdzi i nie szczypie w oczy. Jest bardzo rzadka ale za to wydajna. Aplikator jest tyle wygodną formą, że nie trzeba nabierać farby pędzlem z miseczki. Mój sposób to taki, że pasmo po paśmie nakładam farbę aplikatorem po czym wcieram ją dokładnie pędzlem.
Ja z mojego poprzedniego farbowania jestem bardzo zadowolona. Kolorek się trzyma, nie spłukuje się aż tak, żeby woda podczas mycia była kolorowa od schodzącej farby.Włosy po niej są lśniące,wyglądają na zdrowe,milutkie w dotyku i większe w objętości.


Cena: około 26 zł, Kuzynka nie miała tyle szczęścia co ja, z promocją tej farby za 18,99 zł ;)


Przypominam o Rozdaniu, które trwa do 23 sierpnia.
Więcej informacji Tutaj

:)


17 komentarzy:

  1. Bardzo ładnie wyszedł Ci ten kolorek :D

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo fajny kolorek taki naturalny:) ale mam pyt czy farba nie przetłuściła włosów bo w moim przypadku tak było?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ani troszkę nie przetłuściła u mnie i u kuzynki. Nie wiem co było powodem u Ciebie :(

      Usuń
    2. no właśnie pyt kilka osób i miały to samo może nie dla mnie ta farba trudno:/

      Usuń
    3. Ale faktycznie tak przetłuszcza Ci włosy czy może za bardzo wygładza i czujesz, że masz ich mniej i nie są puszyste?

      Usuń
  3. kolorek świetny, wyszedł bardzo naturalnie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. bede o niej pamietac, przy nastepnym farbowaniu

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję za zaproszenie ;) Chętnie wzięłam udział w rozdaniu :)

    Włosy wyglądają ślicznie :) Tak mięciutko :)

    OdpowiedzUsuń
  6. zaprosiłam Cię do udziału w projekcie - Szukamy maseczki idealnej, zapraszam tutaj: http://pasjekaroliny.blogspot.com/2013/08/szukamy-maseczki-idealnej.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie używałam jeszcze tych farb, ale efekt rzeczywiście świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Farb z tej firmy nie używam, nie przekonują mnie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajny kolor, wygląda naturalnie :)Przy następnym farbowaniu może też się skuszę na farbę z Syoss :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja używam obecnie farby Garnier - kolor czarny mam obecnie nałozony na włoski ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękny kolorek. Tez mnie kusi kupić farbę z syoss

    OdpowiedzUsuń
  12. Efekt świetny ;) Ja używam farb z garniera, i niektóre też są godne polecenia :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz od Was. Wszystkie czytam z największą przyjemnością :)